Powiększanie punktu G – gwarancja orgazmu czy marketingowy kit?

lekarze specjaliści > Powiększanie punktu G – gwarancja orgazmu czy marketingowy kit?

Powiększanie punktu G – gwarancja orgazmu czy marketingowy kit?

medserwis.plDr Diana Kupczyńska
„Zastrzyk orgazmu” lub „g -shot” to hasła, które coraz częściej pojawiają się w dyskusjach na temat kobiecego orgazmu. Pod tymi tajemniczymi nazwami kryje się nic innego, jak tylko zabieg powiększania punktu G za pomocą kwasu hialuronowego. I choć wciąż magiczny punkt G budzi wiele kontrowersji, a eksperci po dziś dzień kwestionują fakt jego istnienia, to zadowolonych z zabiegu pacjentek przybywa. O tym jak teoria ma się do praktyki i co kryje się za rewolucyjnym zabiegiem opowiada dr Diana Kupczyńska z Kliniki Ars Estetica.

R: Czym w ogóle jest ten tajemniczy punkt G?

Dr Diana Kupczyńska: Punkt Grafenberga został opisany po raz pierwszy przez niemieckiego lekarza Ernsta Gräfenberga w 1950 roku. Zgodnie z jego teorią jest to niewielki obszar (a nie stricte punkt) na przedniej ścianie pochwy, około 3-5 cm powyżej jej wejścia. Przebiega wzdłuż cewki moczowej i jego odpowiednia stymulacja ma prowadzić do osiągnięcia orgazmu. Oczywiście, biorąc pod uwagę zmienność osobniczą, może on znajdować się nieco gdzie indziej - za punkt G należy zatem uznać miejsce najsilniej reagujące na pieszczoty. Początkowo sądzono, że jest to skupisko włókien czuciowych, obecnie pojawiają się głosy, że jego drażnienie generuje potencjał czynnościowy prowadzący do skurczu cewki moczowej. Pomimo tego, że termin „punkt G” na dobre zagościł w języku popularnonaukowym to wciąż nie doczekał się rzetelnych badań anatomicznych czy histologicznych, a wszelkie zabiegi i ich rezultaty, które mają zwiększyć satysfakcję ze współżycia, oparte są na ocenie subiektywnej pacjentów.

R: Czy każda kobieta posiada taki punkt i jak ewentualnie może go znaleźć?

Dr Diana Kupczyńska: Jak wspomniałam, z punktu widzenia medycznego, nie sposób jednoznacznie określić granic występowania tej struktury. Jej obecność jest cechą indywidualną i w zależności od wielu czynników może znajdować się u każdej kobiety na innej głębokości przedniej ściany pochwy. Ocenia się, że obszar ten znajduje się blisko pęcherza moczowego i cewki moczowej, w połowie odległości pomiędzy kością miedniczną a szyjką macicy. Pacjentki mogą palpacyjnie wyczuć zgrubienie na przedniej ścianie pochwy, które różni się strukturą od tkanek otaczających. Jest bardziej szorstkie i wybrzuszone.

R: Czy to prawda, że obecnie medycyna daje szansę na zwiększenie doznań za pomocą „zastrzyku orgazmu”?

Dr Diana Kupczyńska: Obecnie medycyna wychodzi naprzeciw potrzebom społeczeństwa i coraz częściej ukierunkowana jest nie tylko na pozbycie się choroby, ale również na zwiększenie komfortu życia. To bez wątpienia wpływa na lawinowe pojawianie się na rynku procedur ułatwiających życie, niwelujących dyskomfort czy poprawiających jakość naszego życia seksualnego. Takim rozwiązaniem stała się właśnie procedura augmentacji punktu G kwasem hialuronowym, który szturmem wkroczył na rynek polski. Choć sam zabieg od lat wykonywany jest w Stanach Zjednoczonych i cieszy się tam niesłabnąca popularnością, to na rynku europejskim nadal budzi ciekawość.

R: Na czym polega zabieg powiększania punktu G?

Dr Diana Kupczyńska: Procedura ta to niechirurgiczna metoda uwypuklania i ujędrniania punktu G. Polega na deponowaniu na przedniej ścianie pochwy usieciowanego kwasu hialuronowego (zazwyczaj w ilości około 1 ml), w celu zwiększenia jej objętości. Zabieg nie wymaga znieczulenia, jest dobrze tolerowany przez pacjentki i trawa zwykle około 15 min. Bezpośrednio po nim można wrócić do pełnej aktywności społecznej i zawodowej.

R: Komu polecany jest zabieg?

Dr Diana Kupczyńska: Zabieg polecam wszystkim paniom chcącym poprawić jakość swojego życia intymnego. Szczególnie zainteresowane tematem, mogą być osoby mające trudność w osiąganiu orgazmów np. przez nieprawidłową budowę anatomiczną, kobiety po porodzie czy osoby chcące spotęgować osiągane doznania. Z moich obserwacji wynika, że procedura ta sprawdza się również u kobiet w okresie menopauzy, u których zwiększeni objętości punktu może przynieść podobny efekt, co u kobiet po porodzie. Odrębną grupą pacjentek są panie skarżące się na brak możliwości osiągnięcia orgazmu. W ich przypadku, jeśli problem ten nie jest natury psychologicznej, procedura może przynieść pozytywne rezultaty. O tym, czy zabieg jest dla pacjentki rozwiązaniem, powinien zadecydować lekarz wraz z pacjentką.

R: Czy są jakieś przeciwwskazania do zabiegu?

Dr Diana Kupczyńska: Czasowymi przeciwwskazaniami są infekcje w miejscach intymnych, zapalenia układu moczowego, ciąża i okres karmienia. Nie wykonujemy zabiegu u kobiet niepełnoletnich i w trakcie miesiączki. Tak, jak w przypadku każdej procedury z zakresu ginekologii estetycznej, przeciwwskazaniami są nieuregulowane choroby ogólnoustrojowe (np. cukrzyca, nadciśnienie tętnicze, niewydolność serca), nowotwory, okres chemio- i radioterapii, zaburzenia krzepnięcia, niektóre choroby autoimmunologiczne, obecność zmian skórnych wymagających weryfikacji histopatologicznej. Należy podkreślić, że procedura ta wykonywana jest u osób zdrowych i po uprzedniej konsultacji lekarskiej.

R: Jakich efektów możemy się spodziewać po zabiegu i czy satysfakcja jest gwarantowana?

Dr Diana Kupczyńska: Celem zabiegu jest uwypuklenie struktury, jej rewitalizacja i odmłodzenie, co zwiększa wrażliwość na bodźce, jednocześnie potęgując satysfakcję seksualną. Z moich doświadczeń zawodowych wynika, że większość pacjentek odczuwa wzrost satysfakcji ze współżycia i wraca po jakimś czasie na kolejny zabieg. Warto w tym momencie podkreślić, że efekty zabiegu utrzymują się około roku. W tym czasie kwas hialuronowy, który jest substancją przyjazną dla organizmu, ulega metabolizacji. Po tym okresie, jeśli nie wystąpią żadne przeciwwskazania zabieg można powtórzyć. Bezpośrednio po iniekcji mogą wystąpić delikatne plamienia, czasem uczucie rozpierania lub pełności w okolicy pochwy – wynika ono z obecności kwasu i obrzęku, który on powoduje.

R: Jaki stosunek do zabiegu ma medycyna? Czy uznaje się tę procedurę jako zasadną, mającą realny wpływ na satysfakcję seksualną?

Dr Diana Kupczyńska: Zabieg ma sens pod warunkiem, że zdajemy sobie sprawę, że ma on swoje ograniczenia. Może on pomóc poczuć się kobiecie pewniej w sytuacjach intymnych, zwiększyć intensywność orgazmów, ale nie wyleczy anorgazmii czy innych schorzeń. Dlatego staram się swoim pacjentkom, jasno precyzować możliwości zabiegu i weryfikować niepotwierdzone medycznie informacje. Z punktu widzenia medycyny zabieg ma określone zadanie, niemniej jednak na efekty finalne wpływ ma już wiele czynników, dlatego warto rozmawiać na ten temat ze specjalistą, a nie na forach internetowych.

R: Skąd według Pani Doktor coraz większa popularność tematu?

Dr Diana Kupczyńska: Generalnie świadomość zdrowotna społeczeństwa rośnie. Zdajemy sobie sprawę z faktu, że zdrowie to nie tylko brak choroby, ale również pełne zadowolenie psychiczne i fizyczne, a co za tym idzie również udane życie seksualne. Nie bez znaczenia jest również zmiana w świadomości samych kobiet, dużo większa otwartość i śmiałość do mówienia o własnej seksualności. Pamiętajmy, że jeszcze do niedawna współżycie seksualne i osiąganie satysfakcji seksualnej było tematem tabu. Dziś kobiety otwarcie mówią o swoich potrzebach, co wpływa na popularyzację również i zabiegów z zakresu ginekologii estetycznej. Ponadto, odnoszę wrażenie, że media również przychylniej patrzą na tę tematykę. Z satysfakcją patrzę na te zmiany, bo jako lekarz kobieta, uważam, że obecne rozwiązania oferowane przez medycynę, często znacząco zwiększają komfort życia seksualnego kobiety. I nie mówię w tym momencie wyłącznie o zabiegach augmentacji punktu G kwasem hialuronowym, ale również o zabiegach plastyki warg sromowych, laserowego leczenia nietrzymania moczu czy procedurach hymenotomii czyli usuwania błony dziewiczej. Wszelkie te zabiegi są obecnie powszechnie dostępne i warto o ich możliwościach i wpływie na jakość życia pacjentki otwarcie mówić w debacie społecznej.

 

Polityka prywatności i polityka wykorzystania plików "cookies":

Drogi Użytkowniku, Telewolt sp. z o.o. jest administratorem danych osobowych i na podstawie uzasadnionego interesu przetwarza na tej stronie pliki cookies niezbędne do funkcjonowania strony internetowej oraz do celów analitycznych. Więcej informacji można znaleźć na stronie tutaj.

 

copyright © 1999-2016 Telewolt Sp. z o.o. 00-671 W-wa, ul. Koszykowa 70 lok.2, tel.: (22) 621-81-17, medserwis@medserwis.pl