Czy może być coś lepszego na wiosnę niż mezoterapia?

lekarze specjaliści > Czy może być coś lepszego na wiosnę niż mezoterapia?

Temat miesiąca

Czy może być coś lepszego na wiosnę niż mezoterapia?

medserwis.plDr Szymanska-Bueno
Czy może być coś lepszego na wiosnę niż mezoterapia? – Nie może – odpowiada dr Magdalena Szymańska-Bueno, specjalista dermatolog i ekspert medycyny estetycznej z warszawskiego Centrum Medycyny Estetycznej i Dermatologii i przedstawia najmodniejsze mezoterapie w sezonie 2018.

- Dlaczego mezoterapia jest dobra na wiosnę?


Natury nie da się oszukać. Prawda jest taka, że na przednówku nasz organizm gorzej sobie radzi, a skóra jako zewnętrzny organ jest gorzej zaopatrywana w witaminy i inne składniki aktywne, jeśli występują jakieś braki. To dlatego jest po zimie w gorszej kondycji, zwłaszcza że przez kilka miesięcy była wystawiona na działanie mrozu i wiatru, ale i suchego powietrza w ogrzewanych pomieszczeniach. Często jest podrażniona, przesuszona i odwodniona, ma uszkodzony płaszcz hydro-lipidowy. Nie bez znaczenia dla je wyglądu jest też smog, toksyczne składniki zawarte w powietrzu przenikają przez skórę i wywołują w niej stres oksydacyjny. Potrzebuje paliwa, bo przecież wiosną chcemy wyglądać od razu pięknie.

- Co potrafią mezoterapie?

Oczywiście nawilżać, ale to stereotyp, że służą tylko do tego. Mezoterapia to właściwie technika podania aktywnych substancji iniekcyjnie, śródskórnie. Efekt zależy od tego, co podamy do skóry. Nowoczesna pielęgnacja tak się rozwija, że w tej chwili możemy nie tylko nawilżać, ale także za pomocą mezoterapii walczyć z przebarwieniami, rumieniem, ujędrniać, a nawet wygładzać mimiczne zmarszczki.

- Mezoterapia może działać jak botoks?

Faktycznie pacjentki bardzo polubiły mezoterapię, która została zainspirowana działaniem toksyny botulinowej. To zabieg dla osób, które np. przymierzają się do botoksu, ale nie są do końca zdecydowane. Mogą zacząć od mezoterapii Aquashine BTX. Redukuje ona zmarszczki mimiczne poprzez subtelne rozluźnienie pracy mięśni twarzy, bez blokowania przewodnictwa nerwowo-mięśniowego. Mezoterapia inspirowana botoksem wygładza powierzchnię skóry dzięki zawartości kompleksu peptydowego. Dodatkowo Aquashine BTX działa jak dobrej jakości mezoterapia, nawilża, regeneruje i poprawia elastyczność. Jest więc połączeniem zabiegu na zmarszczki mimiczne z ogólnym działaniem odmładzającym i regenerującym. Peptydowy preparat podaje się iniekcyjnie, najczęściej przy użyciu kaniuli. Dzięki temu minimalizujemy liczbę wkłuć, niewiele jest więc zaczerwienień i spada ryzyko powstania siniaczków w miejscach iniekcji. Pierwsze efekty rozluźnienia mimiki, zmniejszenia napięć mięśniowych, a także rozjaśnienia i nawilżenia skóry widać po ok. 2-3 dniach. Dla pełnej rewitalizacji zaleca się wykonanie 2-3 zabiegów w miesięcznych odstępach.

- Czy to jest alternatywa dla botoksu?

Nie do końca. Czasem łączymy Aquashine BTX z zastosowaniem botoksu, najpierw rozluźniając ogólnie mimikę twarzy, a następnie działając botoksem tam, gdzie nadmiernie tworzą się zmarszczki np. między brwiami czy na czole.

- A klasyczne mezoterapie nawilżające. Czasem gabinety medycyny estetycznej proponują zabiegi w serii, a czasem jednorazowe. Te powtarzane często są przestarzałe?

To nie tak, że zabiegi, które są powtarzane w dłuższych seriach są mniej efektywne i przestarzałe. Czasami skóra po prostu potrzebuje dłuższej i systematycznej terapii. Niektóre z mezoterapii robi się w seriach aby w tym czasie cały czas dostarczać skórze składników aktywnych aby ją zmobilizować do regeneracji i dobrze nawilżyć. Można to porównać do walki z bólem, niekiedy, żeby poradzić sobie z problemem wystarczy połknąć tabletkę przeciwbólową, a czasami wymagane jest dłuższe leczenie, przyjmowanie leków czy masaże. Wszystko zależy od dolegliwości – podobnie jest w przypadku mezoterapii. Wybór zabiegu zależy od problemów skóry, jej potrzeb i efektów, które chcemy osiągnąć. I tak dla przykładu jeśli chcę nawilżyć i odpowiednio doenergetyzować przesuszoną skórę, zalecam zabieg Hydrabooster czyli 2 mezoterapie w jednym zabiegu, który dostarcza skórze aż 53 składniki aktywne. Jeden z ulubionych zabiegów pacjentów WellDermu. Nawilża, ale także redukuje drobne zmarszczki, poprawia koloryt i pomaga w regeneracji. Jeżeli skóra wymaga rozjaśnienia i przywrócenia blasku, kieruję pacjentkę na zabieg Aquashine, czyli peptydowe nawilżenie dla skóry odwodnionej, o matowym kolorycie. Nieusieciowany kwas hialuronowy jest także połączony z kompleksem peptydowym, który redukuje zmarszczki, przyspiesza odnowę skóry na poziomie komórkowym. Jeśli widoczne są pierwsze zmarszczki, rozprawiam się z nimi wykorzystując preparat Teosyal Redensity I, to jest właśnie taki preparat, który już po jednym zastosowaniu odbudowuje rezerwuar wodny i odmładza. Choć spośród wszystkich mezoterapii najbardziej regeneracyjną, polecaną dla skór dojrzałych jest Volite. Sama się zastanawiam czy to jeszcze mezoterapia…

- Dlaczego Volite to coś więcej?

Bo to zabieg długotrwale rewitalizujący skórę, który daje więcej niż klasyczna mezoterapia. Poprawia nawilżenie i elastyczność skóry aż na 9 miesięcy (większość mezoterapii powtarza się chociaż co 3 miesiące). Przedłużona trwałość jest możliwa dzięki opatentowanej technologii Vycross, która łączy nisko- i wysokocząsteczkowy kwas hialuronowy, tworząc ściśle usieciowany żel o intensywnym działaniu. Volite nawilża, rozjaśnia zmęczoną i poszarzałą cerę, poprawia strukturę i elastyczność skóry, wypełnia powierzchniowe zmarszczki i poprawia rysy twarzy. Dobrze się układa, nie wywołując grudek czy zasinień, stosuje się go do rewitalizacji twarzy z pierwszymi oznakami starzenia, ale też do odmładzania szyi i dekoltu. Zawiera lidokainę, minimalizującą ból podczas iniekcji. Jest zabiegiem głęboko stymulującym skórę.

- A co, pani doktor, z rumieniem i przebarwieniami. Są na to mezoterapie?

Oczywiście. W tej chwili karierę robi bursztynian sodu, który łączony jest z kwasem hialuronowym w preparatach Electri i Xela derm. Bursztynian sodu ma działanie odmładzające na poziomie komórkowym. Wygładza drobne zmarszczki i ma też działanie liftingujące – poprawia owal, trochę unosi opadające powieki i brwi, a także zwiększa sprężystość i elastyczność skóry. No i – jak się okazuje chroni przed przebarwieniami, dlatego zalecam go przed sezonem wiosenno-letnim jako prewencję. Jest też dobry dla skór rumieniowych, ponieważ reguluje pracę naczyń krwionośnych w skórze i rozjaśnia zaczerwienienia. A jednocześnie takie zabiegi jak Electri nawilżają odwodnioną skórę po zimie. Są to więc propozycje dla osób, które lubią mieć wszystko w jednym zabiegu.

 

Polityka plików "cookie":

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji można znaleźć w polityce prywatności.

 

copyright © 1999-2016 Telewolt Sp. z o.o. 00-671 W-wa, ul. Koszykowa 70 lok.2, tel.: (22) 621-81-17, medserwis@medserwis.pl