Nie traktuj ŻYLAKÓW po macoszemu!

lekarze specjaliści > Nie traktuj ŻYLAKÓW po macoszemu!

Warto wiedzieć

Nie traktuj ŻYLAKÓW po macoszemu!

Lekarze biją na alarm: na przewlekłą niewydolność żylną może chorować aż 50 % społeczeństwa. Problem jest bagatelizowany a tymczasem

Lekarze biją na alarm: na przewlekłą niewydolność żylną może chorować aż 50 % społeczeństwa. Problem jest bagatelizowany i traktowany jako dolegliwość estetyczna, a tymczasem nieleczony może uprzykrzyć życie na długie lata i utrudniać codzienne funkcjonowanie. Co zrobić, aby problem zniknął a nasze nogi cieszyły nas zdrowym i pięknym wyglądem?

Przewlekła niewydolność żylna wiąże się z dysfunkcją zastawek i jest chorobą, której nieleczenie może prowadzić do zakrzepicy żył oraz owrzodzeń troficznych. Objawy choroby są mocno zróżnicowane i zależą od stadium choroby. Im dłużej czekamy z wizytą u lekarza, tym mniejsza szansa na uniknięcie zabiegu operacyjnego w późniejszym czasie.

- Stanem swoich żył powinny zainteresować się osoby, które zauważają u siebie opuchliznę w okolicy nóg, ich ból i uczucie ciężkości. Jest to pierwszy objaw, który powinien być sygnałem ostrzegawczym i skłonić do wizyty u lekarza. Odwlekanie leczenia działa na niekorzyść pacjenta – mówi doktor Maciej Józefowicz, chirurg ogólny i flebolog z kliniki Beauty Group w Szczecinie.

Pierwsza wizyta u lekarza

Podczas pierwszej wizyty lekarz przeprowadzi z tobą rozmowę na temat dolegliwości, obejrzy zmiany i wstępnie oceni zaawansowanie choroby. W profesjonalnych gabinetach jest możliwość wykonania USG Dopplera, które rozwieje wątpliwości na temat stanu żył. Możliwość przeprowadzenia tego badania powinna być priorytetem przy wyborze odpowiedniej kliniki. – Badanie Dopplera pozwala na ocenę gdzie krew płynie wolniej, a gdzie szybciej, gdzie może się cofać ze względu na niedomykanie się zastawek żylnych itd. Do badania nie trzeba się specjalnie przygotowywać, nie jest niebezpieczne i można je powtarzać wielokrotnie. Jest również bezbolesne. W przypadku badania żylaków jest niezastąpione aby ustalić charakter zmian chorobowych.

medserwis.plUsuwać czy nie?

Jeżeli Twoim problemem są małe zmiany, to mamy dobrą wiadomość: najprawdopodobniej wystarczą zabiegi małoinwazyjne aby rozwiązać problem. Skleroterapia lub laseroterapia powinny zamknąć niewielkie naczynia i odwlec w czasie potrzebę dużego zabiegu. - Skleroterapia to zabieg, podczas którego naczynia ostrzykuje się specjalnym sklerosantem, czyli preparatem zamykającym naczynia żylne. Laser, z którego korzystam działa natomiast na zasadzie fototermalizy. W trakcie zabiegu emitowana jest energia świetlna, która jest pochłaniana przez hemoglobinę. Woda odparowuje, a naczynia zostają skoagulowane, więc efekt wchłonięcia naczyń jest bardzo szybki.

Kiedy niezbędna jest operacja

Większe żylaki trzeba niestety usunąć operacyjnie. - Najpopularniejsza forma ich usuwania to stripping żył, polegający na usunięciu żył odpiszczelonych, a w dalszym etapie na usunięciu żylaków i przecięciu niewydolnych żył – mówi doktor Józefowicz. – Można też wykonać zabieg metodą Varady (miniflebektomia), która przypomina stripping, jednak pień żylny usuwa się małymi odcinkami. Wzdłuż żyły wykonuje się małe nacięcia, przez które usuwane są zmienione chorobowo naczynia.

Zapraszamy na naszą stronę internetową www.artplastica.pl

 

Polityka plików "cookie":

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji można znaleźć w polityce prywatności.

 

copyright © 1999-2016 Telewolt Sp. z o.o. 00-671 W-wa, ul. Koszykowa 70 lok.2, tel.: (22) 621-81-17, medserwis@medserwis.pl